Powrót

Utah

Na przełomie lat 2002/2003 miałem przyjemność uczestniczyć w Drugiej Wielkiej Wyprawie Majorków do Utah. Podrózówałem w przemiłym towarzystwie Zofii (ps. Armatka), Ady i Mirka. Wspólnie oglądaliśmy Salt Lake City, ćwiczyliśmy jazdę na nartach w Alta i Deer Valley, pobieraliśmy bolesne lekcje snowboardu w Snowbird, piliśmy kawę za milion dolarów w Park City, wywracaliśmy się na snowmobilach w Yellowstone i wzdychaliśmy na widok cudów natury w Arches i Canyonlands.

W tak miłym towarzystwie czas płynie szybko, więc te kilkanaście dni zleciało w oka mgnieniu. Dopiero po powrocie, ku mojemu przerażeniu, doliczyłem się 2600 zdjęć. I tak oto wygrałem konkurs na oficjalnego fotografa wycieczki. W nagrodę wybrałem 250 najlepszych*) zdjęć, do których oglądnięcia niniejszym zapraszam.

*) Dobrze, przyznam się - niektóre zdjęcia paszczowe też zostawiłem. W końcu samozwańczy tytuł oficjalnego fotografa wycieczki do czegoś zobowiązuje.

Powrót