Wycieczka do Południowej Afryki.

Zaczęło się jak zwykle - Mirek kupił bilety, a potem się zapytał czy jedziemy i dlaczego tak :-) Postawieni przed faktem dokonanym nie mieliśmy innego wyboru (o my biedni!). Spakowaliśmy zabawki i w droge. Hmmm... Jeszcze nigdy nie przesiedziałem 22 godzin non-stop w samolocie (Atlanta-Kapsztad). Zawsze musi być ten pierwszy raz!

Po krótkim pobycie na lotnisku w Kapsztadzie, wsiedliśmy do wypożyczonego autka (Opel Corsa). Ciężko było się zmieścić, ale jakoś poszło. Potem pierwszy szok spowodowany próbą jazdy lewej stronie drogi. Chwilę poźniej, po krótkich i nieudanych próbach kierowania się na słońce zacząłem się posługiwać mapą (kłopot w tym, że słońce świeci od północy). Po całodniowym zwiedzaniu miasta i okolic wyruszyliśmy w podróż do Kruger National Park, gdzie przebywaliśmy kilka dni. Powrót niestety odbył się tylko 10 dni pożniej, a szkoda, bo to piękne miejsce. W sumie zrobiliśmy tylko 6000km płacąc po drodze jeden mandat za przekroczenie prędkości i otrzymując jedno upomnienie za to samo.

Powrotny lot trwał jeszcze dłużej niż 22 godziny, ponieważ musieliśmy się zatrzymać na tankowanie w połowie drogi na Isla del Sol, ale to już zupełnie inna historia...

Zapraszam do zdjęć!

The Trip to South Africa.

It started as usual - Mirek bought tickets and asked us if we would go and why we would :-) Given the circumstances, we were put on the spot. We packed our stuff and off we go! Well, I have never done 22 hours straight in the plane before (Atlanta - Cape Town) but there always has to be the first time.

After spending some time at Cape Town's airport, we boarded a rented car (Opel Corsa). It was difficult to fit in there but we did. And then first shock after I tried to drive on the left side of the road. When I got accustomed to the road, I realized that driving straight to the sun does not mean going to the south (sun shines from the north). After whole day spent in Cape Town and surroundings, we headed for Kruger National Park, where we spent few days. We returned to Cape Town after 10 days totaling out with 6000km. It is a pity we did not have more time.

The return flight was longer than the 22 hours because we had to stop for fueling at Isla del Sol but this is completely different story...

Please proceed to the pictures!
 

  • Kapsztad/Cape Town
  • Township
  • Przylądek Dobrej Nadziei/Cape of Good Hope
  • Sani Pass
  • Olifants
  • Park Krugera/Kruger National Park
  • Olympus MJU czyli jak Kasza robi zdjęcia/Olympus MJU i.e. Kasza is taking pictures

  • Powrót/Back