Amelia Island, Floryda.

W ramach nagrody za dobrą pracę moja urocza firma (Melita International) wysłała mnie na wycieczkę na Amelia Island. Piątek miałem wolny, ponieważ wycieczka była aż trzydniowa. Spaliśmy w hotelu Ritz-Carlton, który jest zlokalizowany nad brzegiem oceanu. Było cudownie.
 
A oto wspomniany hotel Ritz-Carlton. Obsługa bardzo miła, wszystko na najwyższym poziomie. Jest to chyba najlepszy hotel w jakim dotąd udało mi się przebywać.
Dziedziniec hotelu. Kasia ze swoimi ulubionymi drzewami - palmami.
Kasia i widok z okna.
Tenże sam widok o poranku.
Kasia i basen.
Tenże sam basen, ale z innej strony.
Kasia w hotelu.
Łosiek w hotelu.
Kasia po kąpieli spoczywa na łóżku King-Size (to jest największe łóżko w Ameryce - jest szersze niż dłuższe). W takim łóżku Lechu nie mógł znaleźć Danki.
Reklama Kasi (dla mnie oczywiscie :-).
Kasia w bikini.
Stara Kasia i morze.
Kto oglądał Matrix, ten wie.
Twórczość Kasi.
Ptaszek świrek - bardzo szybko biega.
Uwaga na przebiegające żółwie (autentycznie).
Tu Kasia prowadziła do Jacksonville - w tym miejscu miał być most :-).