Nowy Jork (ciąg dalszy).

Przestawiam następnych kilka zdjęć. Jest to zapis następnego całodzinnego spacerku po tym ciekawym, ale niekoniecznie najciekawszym, miecie na Świecie w Ameryce.

New York (cont.).

This is story from one of our (Kasza's and mine) walks around quite interesting (but not necessarily the most interesting) city in the World in North America.
 
Spacer rozpoczęliśmy włócząc sie po uliczkach. To jest jeden z ładnijszych detali, który udało mi się uchwycić.
We started our tour simply walking around the streets. This is one of the most beautiful details I managed to shoot that day.
Napis głosi "Cukierkowy Świat". Zaiste...
Indeed.
Budujemy po nowojorsku.
NY way of building.
j/w.
Ditto.
Choineczka.
A Christmas Tree.
Muzeum Guggenheima.
The Guggenheim Museum.
j/w.
Ditto.
Muzeum Metropolitan.
The Metropolitan Museum.
Kicia (stoi taka przed jednym z kompleksów apartamentów).
A kitten.
Kasza w Central Parku.
Kasza in Central Park.
Pomnik Alicji z Krainy Czarów. Wystawił go jaki sławny (czyt. bogaty) człowiek (którego nazwiska nie pomnę) swej żonie, która kochała dzieci.
Monumet of Alice.
Dotknięcie Alicji..
A touch of Alice.
Na jednym ze stawów w Central Parku ludzie puszczają łódki (są to zdalnie sterowane żaglówki).
One of Park's pools is a place where people play with their remote-controlled sailships.
Oczywiście bawią się w to całe rodziny.
All families participate.
Wracając wstąpiliśmy do Parku Waszyngtona, gdzie tym razem występował człowiek jeżdżący na jednokołowym rowerze i żąglujący płonącymi pochodniami... Jakby tak jeszcze trzymał odbezpieczony granat między nogami, to może nawet byłoby to ciekawe?
Some more fun at Washington Square.
Ludzi zmęczeni pracą mogą sobie odpocząć...
When people get tired, they simply rest...
..oglądając zapracowane weiwiórki.
...watching busy squirrels.

Powrót/Back